Przejdź do treści

Czy sztuczna inteligencja zabierze stanowiska juniorom? A może problem leży gdzie indziej?

A computer chip with the letter ia printed on it

Jeszcze kilka lat temu mówiło się, że sztuczna inteligencja będzie tylko narzędziem wspierającym pracowników. Dziś coraz częściej słyszymy o firmach ograniczających rekrutację na stanowiska juniorskie, bo część zadań wykonuje już AI. Pojawia się więc pytanie: czy początkujący pracownicy mają się czego bać?

Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

AI nie zastępuje ekspertów. Zastępuje powtarzalną pracę!

a group of white robots sitting on top of laptops

Większość modeli AI świetnie radzi sobie z zadaniami, które opierają się na powtarzalnych schematach. Pisanie prostych tekstów, analiza danych, tłumaczenia, generowanie kodu czy przygotowywanie raportów zajmuje dziś minuty zamiast godzin.

Problem polega na tym, że właśnie takie obowiązki przez lata trafiały do juniorów.

To oni przygotowywali pierwsze wersje artykułów, tworzyli dokumentację, poprawiali kod, analizowali arkusze kalkulacyjne czy wykonywali dziesiątki drobnych zadań, dzięki którym zdobywali doświadczenie.

Jeżeli te obowiązki przejmie AI, naturalnie pojawia się pytanie: gdzie początkujący pracownik ma zdobyć praktykę?

Paradoks rynku pracy

Od lat można było usłyszeć to samo zdanie:

„Szukamy osoby z doświadczeniem.”

Problem w tym, że doświadczenie trzeba było gdzieś zdobyć.

Stanowiska juniorskie pełniły rolę pomostu między nauką a pracą zawodową. Pozwalały popełniać błędy, obserwować bardziej doświadczonych pracowników i stopniowo rozwijać kompetencje.

Jeżeli firmy zaczną masowo ograniczać takie stanowiska, może powstać paradoks.

Za kilka lat zabraknie specjalistów, ponieważ nie będzie miał ich kto wychować.

AI potrafi wykonać zadanie. Nie zawsze potrafi podjąć decyzję

Wiele osób przecenia możliwości sztucznej inteligencji.

Model może napisać tekst.

Może wygenerować fragment programu.

Może przygotować analizę.

Nie oznacza to jednak, że rozumie konsekwencje swoich działań.

AI nadal potrafi wymyślać informacje, błędnie interpretować dane czy z ogromną pewnością przedstawiać nieprawdziwe odpowiedzi. Dlatego w większości zawodów ktoś musi sprawdzić efekt końcowy.

I tutaj pojawia się rola specjalisty.

Problem polega na tym, że specjalista nie rodzi się z dnia na dzień.

Najpierw musi być juniorem.

Branża IT już odczuwa zmiany

analytics, information, innovation, communication, big data, data, cyber security, cyber, space, technology, internet, cryptocurrency, code, source code, programming, application, electronic, blockchain, digital, network, virtual, crypto, currency, mining, cryptography, logs, crypto currency, automation, javascript, text, string, tech, technical, bits, bytes, matrix, transfer, tube, analyze, blue technology, blue data, blue network, blue community, blue internet, blue digital, blue communication, blue tech, blue security, blue information, blue code, blue coding, blue programming, blue innovation, blue technical, big data, big data, big data, data, data, data, data, data, cyber security, cyber security, cyber, code, blockchain, blockchain, crypto, crypto, automation, tech, tech

Najbardziej widoczne jest to obecnie w branży programistycznej.

Narzędzia takie jak GitHub Copilot, Claude czy ChatGPT potrafią wygenerować działający kod, znaleźć błędy lub wyjaśnić dokumentację.

Firmy zauważyły, że jeden doświadczony programista, korzystając z AI, jest w stanie wykonać pracę szybciej niż kiedyś cały zespół.

To sprawia, że część przedsiębiorstw ogranicza zatrudnianie najmniej doświadczonych osób.

Nie oznacza to jednak, że programiści przestaną być potrzebni.

Zmienia się jedynie sposób pracy.

Nie tylko programiści

Podobna sytuacja pojawia się również w innych zawodach.

AI coraz częściej pomaga:

  • copywriterom,
  • grafikom,
  • tłumaczom,
  • analitykom,
  • pracownikom marketingu,
  • specjalistom HR,
  • prawnikom przy analizie dokumentów,
  • dziennikarzom podczas researchu.

Najbardziej zagrożone nie są więc konkretne zawody, ale najbardziej powtarzalne zadania wykonywane w tych zawodach.

Czy studia przestają mieć sens?

laptop turned on

To pytanie również pojawia się coraz częściej.

Jeżeli AI potrafi odpowiedzieć na większość pytań i wygenerować projekt w kilka sekund, po co spędzać lata na nauce?

Odpowiedź jest prosta.

AI daje odpowiedzi.

Nie daje doświadczenia.

Nie nauczy pracy z klientem.

Nie pokaże, jak radzić sobie pod presją.

Nie zastąpi odpowiedzialności za decyzje.

Nawet najlepszy model językowy pozostaje narzędziem, które działa na podstawie danych, a nie własnego zrozumienia świata.

Przyszłość juniorów może wyglądać inaczej

Być może za kilka lat stanowisko juniora nie będzie już wyglądało tak jak dziś.

Zamiast wykonywać dziesiątki prostych zadań, początkujący pracownik będzie od pierwszego dnia uczył się korzystania z AI.

Znajomość odpowiednich promptów, weryfikacja odpowiedzi modeli, analiza błędów czy współpraca z narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji mogą stać się podstawową umiejętnością.

Junior przyszłości prawdopodobnie nie będzie rywalizował z AI.

Będzie pracował razem z nią.

Największe zagrożenie nie jest oczywiste, a może?

metaverse, virtual, space, world, place, communication, cloud, reality, community, contact, digital, experienc, future, technology, global, business, network, online, game, online live, virtual reality, internet, hologram, holographic, cartoon, metaverse, metaverse, metaverse, metaverse, metaverse

Największym problemem nie jest to, że AI zabierze część stanowisk.

Znacznie poważniejsze może okazać się to, że firmy przestaną inwestować w rozwój młodych pracowników.

Jeżeli dziś ograniczymy liczbę juniorów, za kilka lat możemy odczuć brak midów i seniorów.

Każdy ekspert był kiedyś początkujący.

Nie da się przeskoczyć tego etapu.

Pracownik AI?

Sztuczna inteligencja niewątpliwie zmienia rynek pracy i już dziś ogranicza zapotrzebowanie na część stanowisk juniorskich, szczególnie tam, gdzie dominują powtarzalne zadania. Nie oznacza to jednak, że młodzi pracownicy staną się zbędni. Oznacza raczej, że oczekiwania wobec nich będą inne niż jeszcze kilka lat temu.

Paradoks polega na tym, że im bardziej firmy będą polegać na AI i rezygnować z zatrudniania początkujących osób, tym większy problem mogą mieć w przyszłości z brakiem doświadczonych specjalistów. Bez juniorów nie będzie kolejnego pokolenia ekspertów.

Być może więc najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy AI zabierze stanowiska juniorom?”, lecz:

Jak wychować specjalistów w świecie, w którym podstawowe zadania wykonuje już sztuczna inteligencja?

Avatar autora: Arkadiusz Hojny

Arkadiusz Hojny

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu