Przejdź do treści

Groźnie wyglądające dachowanie załogi Stec/Papaj na szczęście bez poważnych konsekwencji!

Mamy nowe, na szczęście bardzo dobre informacje z tras Valvoline Rajdu Małopolski. Wypadek, do którego doszło podczas rywalizacji, okazał się znacznie łagodniejszy w skutkach, niż wskazywały na to pierwsze, dramatyczne doniesienia z odcinka.

Wypadkowi uległa załoga z numerem 38 – Wiesław Stec i Marcin Papaj. Ich rajdówka na jednym z zakrętów wypadła z toru jazdy, po czym zaczęła koziołkować i ostatecznie z impetem dachowała. Zdjęcia i relacje świadków, którzy widzieli obracający się w powietrzu samochód, natychmiast wywołały niepokój wśród kibiców

Klatka bezpieczeństwa zdała egzamin – załoga cała i zdrowa

Choć zniszczenia samochodu wyglądały bardzo poważnie, systemy bezpieczeństwa w rajdówce zadziałały bezbłędnie. Konstrukcja pojazdu w pełni przejęła na siebie siłę uderzeń podczas koziołkowania, dzięki czemu wnętrze kabiny pozostało nienaruszone.

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu