Jak relacjonuje jeden z czytelników, akcja odbyła się kilka miesięcy temu. W jej trakcie wszystkie zużyte opony zostały złożone w zatoczce przy ulicy Powstańców Warszawy. Od tego czasu nie zostały jednak uprzątnięte. W efekcie powstała hałda, która do dziś straszy swoim wyglądem.

Z biegiem czasu problem zaczyna przybierać na sile. Pojedyncze opony przemieszczają się coraz bliżej pobliskiego koryta rzeki. Mieszkańcy obawiają się, że w przypadku wyższego poziomu wody mogą zostać porwane przez nurt, co stworzy realne zagrożenie dla środowiska.


Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia estetyki oraz porządku w przestrzeni publicznej. Składowisko opon wpływa negatywnie na wizerunek okolicy i budzi irytację wśród mieszkańców, którzy od miesięcy czekają na rozwiązanie sprawy.

Autor zgłoszenia apeluje o interwencję odpowiednich służb i pilne uprzątnięcie odpadów. Jak podkreśla, sytuacja nie powinna mieć miejsca tak długo po zakończeniu zbiórki, a brak reakcji jedynie pogłębia problem.