Przejdź do treści

Hantawirus coraz bliżej naszego regionu. Chorzy trafili do niemieckich szpitali

Niepokojące doniesienia o hantawirusie budzą coraz większe obawy, bo zagrożenie przestaje być odległym problemem z drugiego końca świata. Ognisko zakażeń wykryte na statku, na którym przebywali pasażerowie z 23 krajów, sprawiło, że sytuacja nabrała międzynarodowego charakteru. Co szczególnie niepokojące, część chorych została przetransportowana do niemieckich szpitali, a więc tuż za polską granicą.

Pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia hantawirusem odnotowano 2 maja 2026 roku. Dzięki szybkiej reakcji służb sanitarnych oraz współpracy międzynarodowej pod nadzorem WHO i ECDC wdrożono działania zapobiegawcze. Obejmowały one m.in. ewakuację chorych do wyspecjalizowanych placówek medycznych oraz objęcie pozostałych pasażerów ścisłym nadzorem.

W obliczu zagrożenia także inny statek został natychmiast poddany kwarantannie, a osoby, które mogły mieć kontakt z zakażonymi, objęto procedurami bezpieczeństwa. Kwarantanna całej grupy pasażerów potrwa łącznie sześć tygodni, co odpowiada maksymalnemu okresowi wylęgania choroby.

Zakażenia hantawirusami występują na całym świecie, również w Polsce, choć najczęściej mają związek z kontaktem z dzikimi gryzoniami, takimi jak myszy, szczury czy nornice. Wirus obecny jest w ich moczu, ślinie i odchodach, a człowiek może zarazić się poprzez wdychanie skażonego aerozolu lub kontakt błon śluzowych ze skażonymi powierzchniami.

Szczególną uwagę zwraca podtyp Andes, należący do grupy amerykańskich hantawirusów, który – w odróżnieniu od odmian euroazjatyckich – może przenosić się między ludźmi drogą powietrzno-kropelkową. Choć eksperci podkreślają, że szeroka transmisja w społeczności jest mało prawdopodobna, sytuacja wymaga czujności i stosowania odpowiednich środków zapobiegania.

Przebieg zakażenia bywa bardzo różny. Okres wylęgania trwa średnio od 12 do 16 dni, ale może wynosić nawet do 42 dni. W niektórych przypadkach choroba przebiega łagodnie lub bezobjawowo, jednak pełnoobjawowe zakażenie wymaga hospitalizacji i długotrwałego leczenia wspomagającego. Rekonwalescencja może trwać wiele miesięcy, a śmiertelność w zależności od typu wirusa waha się od 0,5% do nawet 60% w najcięższych postaciach płucnych.

Nie istnieje specyficzne leczenie zakażenia hantawirusem – terapia ma charakter objawowy. Nie ma również powszechnie dostępnych szczepionek, choć lokalnie są one stosowane w niektórych krajach Azji.

Służby sanitarne prowadzą nadzór epidemiologiczny nad osobami, które mogły mieć kontakt z wirusem. Polega on na samoobserwacji i zgłaszaniu ewentualnych objawów przez okres równy maksymalnemu czasowi wylęgania. Nie jest to jednak równoznaczne z izolacją – osoby te mogą normalnie funkcjonować.

Ministerstwo Zdrowia ostrzega, aby zwracać szczególną uwagę na objawy mogące wskazywać na zakażenie. Należą do nich ostry początek choroby, wysoka gorączka powyżej 38,5 stopnia Celsjusza, osłabienie, bóle mięśni, bóle brzucha, karku i głowy, a także wymioty, biegunka, spadek ilości oddawanego moczu, duszność oraz wybroczyny na skórze. W najcięższych przypadkach może dojść do krwawień z przewodu pokarmowego, niewydolności nerek lub niewydolności oddechowej.

W obliczu sytuacji rozwijającej się tuż za zachodnią granicą Polski służby apelują o zachowanie czujności i śledzenie komunikatów sanitarnych.

Avatar autora: Raz

Raz

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="3600"]
Menu