Każdy z nas prędzej czy później zastanawia się, po co żyje — czy tylko po to, by wykonywać codzienne czynności: wstawać, myć się, ubierać, pracować, założyć rodzinę, wychować dzieci, uczestniczyć w życiu społecznym, szukać przyjemności, doświadczać miłości i nienawiści, starzeć się i chorować?
Czy sens życia jest nam nadany z góry — przez Boga, prawa przyrody, los, społeczeństwo lub państwo — czy też to my sami nadajemy mu znaczenie? Do kogo skierować te pytania: do rodziny, nauczycieli, uczonych, filozofów, czy może przede wszystkim do własnego doświadczenia i rozumu?
Warto obserwować, jak ludzie, których znamy, osiągają ważne cele: jak planują czas, jakie stawiają sobie zadania, jak radzą sobie z porażkami i jak celebrują sukcesy. Tak samo warto przyjrzeć się tym, którzy nie zrealizowali swoich zamierzeń — by wyciągnąć wnioski.
Rola indywidualności
Życie przebiega na kilku płaszczyznach: wewnętrznej psychicznej, społecznej w relacjach z innymi oraz w obszarze wartości kulturowych, moralnych i religijnych. Trzeba je rozróżniać, by lepiej zrozumieć własne wybory i ograniczenia.
Częstym błędem ludzi nieszczęśliwych jest wyznaczanie celów przekraczających ich realne możliwości — mierzą zamiary nie według sił, lecz odwrotnie. Lepiej stawiać cele z realną szansą powodzenia; sukces wzmacnia i pozwala sięgnąć dalej. Jeśli sami nie wykorzystamy przysługujących nam możliwości, często zrobią to inni, a my możemy stać się przedmiotem manipulacji.
Aby zdobyć odwagę do samodzielnego działania, trzeba zadbać o wyraźne poczucie własnej sprawczości: określić sens własnych działań, relacje z innymi i podkreślić swoją odrębność. To kwestia nastawienia wobec życia.
Każdy może z własnej indywidualności wyłonić nowe pomysły, tworzyć dzieła i wprowadzać zmiany. Indywidualne cechy i zdolności stanowią wkład jednostki w społeczeństwo — to my sami kształtujemy swój los i decydujemy, jaką formę nadać życiu.
Warto traktować życie jako osobistą biografię — dzieło, które tworzymy i uważamy za najważniejsze. Przykłady ludzi poświęcających się nauce, sztuce czy technice pokazują, że wytrwałość i wieloletni wysiłek prowadzą do mistrzostwa. O wyborze drogi życiowej musi zdecydować każdy osobiście.
Ja i świat
To, co jest sensowne, wypływa z wartości — moralnych, ekonomicznych, społecznych, religijnych czy estetycznych. Czyny i postawy uznajemy za sensowne, gdy służą realizacji określonych wartości. Sens można też rozumieć przez pryzmat praw przyrody albo jako zgodę z wolą Boga. Niektórzy idą dalej i uznają, że cały świat jest sensowny, bo został stworzony przez Stwórcę.
Historia pokazuje ogromne zróżnicowanie losów nawet osób pochodzących z podobnych warunków. Psychologia i codzienna obserwacja potwierdzają, jak ważna jest indywidualność w prowadzeniu życia. Kiedy mówimy ja, mamy na myśli organizm i psychikę, rolę pełnioną w społeczeństwie, wartości kulturowe z którymi się identyfikujemy oraz zasoby materialne. Moje ja zmienia się z wiekiem, rozwija się i czasem słabnie, ale pozostaje tożsamością.
W psychice występują sprzeczności i wewnętrzne konflikty. Klasyczne teorie podkreślają istnienie różnych poziomów psychiki — impulsów, świadomości kontrolującej i wewnętrznego systemu wartości. Musimy pamiętać o potrzebach ciała — dbaniu o zdrowie i sprawność — oraz o higienie psychicznej: rozwijaniu wiedzy, pamięci i umysłowej sprawności, aby zachować równowagę i uniknąć dezorganizacji psychicznej.
Ludzie potrzebują poczucia własnej wartości. Stałe poniżanie prowadzi do psychicznego rozbicia. Każdy dąży do wyróżnienia się i zdobycia uznania — choć mądry człowiek wie, że uznanie zewnętrzne jest zmienne, to jednak pozytywna ocena innych wzmacnia poczucie wartości. Kształtując życie, powinniśmy być współczujący i rozumni, działać w ramach naszej egzystencji z uwzględnieniem zarówno własnych potrzeb, jak i potrzeb społecznych.
Zapraszam do refleksji i wyciągania osobistych wniosków podczas wędrówki przez piękno przyrody. Serdecznie pozdrawiam, Janina Firlej
