Dziwna argumentacja burmistrz Beaty Smolec i jeszcze dziwniejsze tłumaczenie radnej – sołtys Bożeny Drabczyk.
Ostatnie zmiany w budżecie gminy Andrychów pokazały, jak bardzo deklaracje mogą rozmijać się z rzeczywistością. Jednym z najbardziej dyskutowanych punktów była kwestia finansowania budowy drogi Inwałdzkiej w Zagórniku – inwestycji długo wyczekiwanej przez mieszkańców.
Z jednej strony burmistrz Beata Smolec przekonywała, że zależy jej na realizacji tej inwestycji. Z drugiej jednak – w projekcie uchwały budżetowej zaproponowała odebranie środków właśnie na ten cel. Taka niespójność rodzi pytania o rzeczywiste intencje i kierunek prowadzonej polityki inwestycyjnej.
Jeszcze większe zdziwienie budzi postawa sołtys Zagórnika i jednocześnie radnej Bożeny Drabczyk, która zagłosowała ZA odebraniem środków na inwestycję we własnej miejscowości. Taka decyzja, w kontekście reprezentowania interesów lokalnej społeczności, może być dla wielu mieszkańców trudna do zrozumienia.
Na tym tle wyraźnie zaznaczyła się postawa części Rady Miejskiej. Radni nie zgodzili się na proponowane zmiany budżetowe i skutecznie zablokowali próbę zabrania środków mieszkańcom Zagórnika. Tym samym inwestycja w Zagórniku została obroniona.
W przypadku drogi Inwałdzkiej radni stanęli na wysokości zadania, broniąc interesu mieszkańców. Pytanie jednak pozostaje otwarte – czy podobnych „paradoksów” w zarządzaniu budżetem uda się uniknąć w przyszłości.
