W sobotni wieczór (30 maja) po godzinie 20:00 do naszej redakcji zaczęły napływać zdjęcia od zaniepokojonych mieszkańców Kęt. Na fotografiach widoczny był gęsty dym unoszący się nad rejonem ulicy Fabrycznej, co wzbudziło obawy o możliwy pożar.
Jak ustaliliśmy, nie doszło jednak do żadnego pożaru ani niebezpiecznego zdarzenia. Widoczny dym był związany z prowadzonym procesem technologicznym w jednym z zakładów znajdujących się na terenie miasta
