Do redakcji wpłynęła wiadomość od czytelniczki z Kęt, która zwraca uwagę na niepokojącą sytuację na ulicach Młodzieży Polskiej, Świętokrzyskiej i Klasztornej. Jak relacjonuje, od dłuższego czasu część młodych kierowców ma wykorzystywać ten odcinek drogi jako miejsce do szybkiej jazdy i driftu.
Według jej opisu, w minioną niedzielę doszło do tragicznego zdarzenia. Potrącony został kot, którym kobieta opiekowała się od blisko siedmiu lat. Zwierzę, choć bezdomne, było regularnie dokarmiane i miało zapewnioną wodę. – Traktowaliśmy go jak „naszego”, wiedział, gdzie może przyjść – podkreśla autorka wiadomości. Niestety, w wyniku potrącenia kot padł.
Sprawa ma dodatkowy, bulwersujący wymiar. Jak twierdzi czytelniczka, kierowca, który doprowadził do zdarzenia, miał domagać się od niej pokrycia kosztów uszkodzonego zderzaka w swoim samochodzie.
Mieszkanka zwraca uwagę, że problem dotyczy bezpieczeństwa całej okolicy. W pobliżu znajduje się stadion, gdzie trenują dzieci. – Dziś ofiarą był kot, jutro może to być człowiek – alarmuje. Apeluje jednocześnie o rozwagę i większą kontrolę nad zachowaniami kierowców w tej części miasta.
Sprawa pokazuje szerszy problem nieodpowiedzialnej jazdy na lokalnych drogach. Mieszkańcy liczą, że zgłoszenia tego typu przyczynią się do reakcji służb i poprawy bezpieczeństwa w rejonie osiedla.
