W poniedziałek, 16 marca, przed Komendą Powiatową Policji w Wadowicach przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego odbyła się konferencja prasowa poświęcona programowi SAFE (Security Action for Europe). W spotkaniu z mediami udział wzięli poseł Marek Sowa, radny sejmiku województwa małopolskiego i przedsiębiorca Maciej Koźbiał oraz członek Zarządu Powiatu Wadowickiego i szef powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej Sebastian Mlak.
Politycy mówili o znaczeniu programu dla bezpieczeństwa państwa oraz o konsekwencjach politycznego sporu, który toczy się wokół tej inicjatywy w Polsce. Podkreślali również, że temat ma znaczenie nie tylko w skali kraju, lecz także dla regionów i lokalnych przedsiębiorstw.
Program SAFE to unijna inicjatywa mająca umożliwić państwom członkowskim finansowanie wydatków na obronność. Zakłada ona udzielenie krajom Unii Europejskiej nawet 150 miliardów euro w formie preferencyjnych pożyczek na rozwój armii i przemysłu zbrojeniowego. Z tej puli Polska mogłaby skorzystać w wysokości przekraczającej 40 miliardów euro.
Zwolennicy przystąpienia do programu wskazują, że środki te pozwoliłyby przyspieszyć modernizację polskich sił zbrojnych oraz zwiększyć produkcję sprzętu wojskowego w kraju. Ich zdaniem finansowanie oferowane w ramach mechanizmów unijnych jest zwykle tańsze niż samodzielne zaciąganie długu na rynkach finansowych. Wsparcie miałoby także trafić do firm współpracujących z sektorem obronnym, co mogłoby oznaczać dodatkowe zamówienia dla przedsiębiorstw w regionach, w tym w Małopolsce.
Przeciwnicy programu zwracają jednak uwagę, że SAFE nie opiera się na dotacjach, lecz na pożyczkach, które w przyszłości trzeba będzie spłacić. Część polityków Prawa i Sprawiedliwości podnosi również argument, że korzystanie z takich instrumentów może w dłuższej perspektywie zwiększyć wpływ instytucji unijnych na finansowanie obronności w poszczególnych państwach. Według krytyków Polska powinna w większym stopniu opierać się na własnych mechanizmach finansowania armii.
Alternatywną propozycję przedstawił prezydent Karol Nawrocki wspólnie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim. Ich projekt nazwany SAFE 0% zakłada pozyskanie około 185 miliardów złotych na cele obronne z krajowych źródeł, bez zaciągania kredytu i bez naliczania odsetek. Wśród rozważanych rozwiązań pojawiła się między innymi możliwość wykorzystania części rezerw złota Narodowego Banku Polskiego.
Propozycja ta spotkała się jednak z krytyką części ekonomistów i przedstawicieli rządu. Minister finansów wskazuje, że projekt nie zawiera precyzyjnego wskazania źródeł finansowania ani realnych gwarancji środków. Eksperci podkreślają również, że operacje na rezerwach złota mogą wiązać się z istotnym ryzykiem finansowym, a sam mechanizm w obecnej formie może być trudny do wdrożenia zarówno prawnie, jak i technicznie. Były wicepremier Leszek Balcerowicz określił tę propozycję jako „niepoważną” i opartą na „księgowych trikach”.
Podczas konferencji w Wadowicach politycy Koalicji Obywatelskiej przekonywali, że spór wokół programu ma również wymiar gospodarczy. Ich zdaniem ewentualne blokowanie mechanizmu SAFE może oznaczać wstrzymanie kontraktów dla setek firm z regionu. Wskazywano, że chodzi o ponad 900 podmiotów z Małopolski, w tym również kilkanaście przedsiębiorstw z powiatu wadowickiego.
Nieprzypadkowo miejscem spotkania była siedziba komendy policji. Organizatorzy podkreślali, że dyskusja o finansowaniu bezpieczeństwa dotyczy nie tylko armii, lecz szerzej wszystkich służb mundurowych oraz systemu bezpieczeństwa państwa. W ich ocenie decyzje podejmowane na szczeblu centralnym mogą w przyszłości wpływać także na funkcjonowanie takich instytucji jak policja czy inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli.












