Wzruszające pożegnanie na odchodne
21 sierpnia 2026 roku Barbara Bulanowska skierowała do mieszkańców powiatu wadowickiego poruszający list. Podsumowuje w nim kadencję rozpoczętą na początku 2020 roku, akcentując walkę z pandemią COVID-19 oraz liczne inwestycje. Wśród sukcesów wymienia uruchomienie pracowni rezonansu magnetycznego i tomografii, rozbudowę SOR-u, nową siedzibę Pogotowia Ratunkowego, rozwój ortopedii oraz powstanie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Dobre Miejsce”.
„Dzięki temu czułam, że stałam się częścią organizmu, którego sercem jesteście właśnie Wy, nasi pacjenci, Wasze rodziny i mieszkańcy powiatu” – napisała ustępująca dyrektor.
Czara goryczy przelała się jednak w styczniu tego roku, gdy dyrekcja – bez zapowiedzi i uzgodnień – planowała zawiesić od 1 lutego działalność oddziałów ginekologiczno-położniczego oraz neonatologii. Mieszkańcy o decyzji dowiedzieli się z mediów. Wybuchł gigantyczny skandal społeczny i polityczny, który dotarł aż do ław sejmowych. Zarząd Powiatu Wadowickiego zmuszony został interweniować: zablokował zamknięcie porodówki, a na początku czerwca podjął decyzję o wypowiedzeniu dyrektor kontraktu. Prawdziwy wstrząs przyniosła jednak dopiero szczegółowa kontrola funkcjonowania placówki.
Kontrola bez taryfy ulgowej: Szpital w stanie krytycznym
Analiza 112-stronicowego wystąpienia pokontrolnego oraz 180-stronicowego raportu finansowego SGA wyłania obraz zapaści organizacyjnej i ekonomicznej ZZOZ w Wadowicach. Kontrolujący użyli najmocniejszego z możliwych sformułowań: placówka znajduje się w „stanie krytycznym”.
| Kluczowy wskaźnik / Obszar | Stan faktyczny (Raport 2025/2026) |
| Zobowiązania krótkoterminowe | 55,43 mln zł (w tym 17,78 mln zł przeterminowanych) |
| Koszt obsługi zadłużenia | 1,13 mln zł rocznie w samych odsetkach |
| Wynik finansowy netto (2025) | -14,3 mln zł (strata na sprzedaży: -22,4 mln zł) |
| Kara od NFZ (Ginekologia) | 656 163,78 zł (100% zakwestionowanych procedur) |
| Udział wynagrodzeń w kosztach | 76% (na wybranych oddziałach 94% – 198% przychodów) |
Mnożenie długów i widmo naruszenia dyscypliny finansowej
Jednym z najpoważniejszych ustaleń jest lawinowy wzrost zobowiązań wymagalnych (przeterminowanych) – z 9,21 mln zł na koniec 2024 roku do 17,78 mln zł rok później (a uwzględniając pozycje inwestycyjne – aż 23,44 mln zł). Szpital przestał płacić w terminie za leki, diagnostykę, krew, sprzęt jednorazowy i media.
Aby ratować płynność, placówka wystąpiła do ZUS o rozłożenie na raty niemal 1,99 mln zł składek, płacąc dodatkowe opłaty prolongacyjne. Łączne koszty odsetek i obsługi długu wyniosły w samym 2025 roku 1,13 mln zł.
Kontrolujący napisali wprost: nieterminowe regulowanie zobowiązań i generowanie odsetek nosi znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
105 skontrolowanych zabiegów, 105 uchybień. Setki tysięcy złotych kary
Audyt NFZ obnażył bezprecedensowe nieprawidłowości w rozliczaniu świadczeń ginekologiczno-położniczych z lat 2021–2023. Kontrolerzy przeanalizowali próbie 105 zabiegów zakwalifikowanych do drogiej grupy JGP F42.
- 100% zakwestionowanych przypisań: We wszystkich 105 przypadkach stwierdzono niezasadne zakwalifikowanie pacjentek.
- Niezgodność z prawdą: W 100% sprawdzonych dokumentacji sprawozdano rozpoznanie główne niezgodne ze stanem faktycznym (większość stanowiły zwykłe porody kwalifikowane jako zabiegi).
- Finał: NFZ nałożył na wadowicki szpital karę finansową w wysokości 656 163,78 zł.
Dyrekcja tłumaczyła, że był to „wieloletni nawyk” na oddziale, którego pomysłodawcy nie dało się ustalić, a wyciąganie konsekwencji wobec lekarzy ograniczyło się do rozmów dyscyplinujących. Kontrola oceniła to jednoznacznie: to dowód na całkowity brak nadzoru zarządczego nad rozliczeniami.
Zeszyt zamiast komputera i 460 godzin na dyżurze
To nie koniec listy uchybień. Kontrola wykazała szereg rażących patologii organizacyjnych:
- Fikcyjne kolejki oczekujących: Oddział Ginekologiczno-Położniczy oficjalnie wykazywał brak pacjentek w elektronicznym systemie NFZ. W rzeczywistości panie zapisywano w… papierowym zeszycie, co stanowi złamanie prawa.
- Lekarz z rekordem nieobecności: W Poradni dla Kobiet jeden z lekarzy w 2024 roku opuścił aż 56 dni pracy, a dokumentacja nieobecności była nierzadko dziurawa.
- Ekstremalne obciążenie anestezjologów: Choć ukrócono absurdalne rekordy (w przeszłości sięgające 176 godzin ciągłej pracy w tygodniu), w czerwcu 2025 roku jeden z anestezjologów przepracował na kontrakcie 460 godzin w miesiącu. Zagrażało to bezpośrednio bezpieczeństwu pacjentów.
Koszty zjadają przychody. Ginekologia i SOR na gigantycznym minusie
Z raportu SGA wynika, że struktura finansowa szpitala jest głęboko wadliwa. Wynagrodzenia pochłaniają 76% całego budżetu ZZOZ, a na wybranych oddziałach płace stanowią od 94% do nawet 198% wygenerowanego przychodu – co oznacza, że oddziały te generują stratę, zanim kupi się pierwszy strzykawkę czy zapłaci za prąd.
- Ginekologia i Położnictwo: W 2025 roku wygenerowały aż 9,91 mln zł straty (przy kosztach 22,24 mln zł i przychodach zaledwie 12,32 mln zł).
- Neonatologia: Wykorzystanie łóżek wynosiło zaledwie 30% (średnio zajęte 6 z 21 łóżek), generując 1,97 mln zł straty.
- SOR: Zakończył rok ze stratą 7,58 mln zł.
Co ciekawe, szpital nie jest jednolicie nierentowny. Wadowicka ortopedia przyniosła zysk w wysokości 9,66 mln zł na plusie, co obala argument, że wyłączną winę za sytuację ponosi „systemowy brak środków z NFZ”.
Odpowiedzialność zarządcza
Kontrolerzy zwrócili uwagę na fakt, że kluczowe decyzje reorganizacyjne podejmowano bez spisanych protokołów i dogłębnych analiz wariantowych, a liczne próby restrukturyzacji spaliły na panewce z powodu braku konsekwencji i oporu personelu. Równocześnie w warunkach krytycznego braku gotówki szpital porywał się na wielomilionowe inwestycje, potęgując zatory płatnicze.
W podsumowaniu raportu imiennie wskazano Barbarę Bulanowską, zaznaczając, że jako dyrektor „ponosi w odpowiednim zakresie odpowiedzialność z tytułu nadzoru oraz zarządzania ZZOZ w Wadowicach”.
Obowiązki szefa wadowickiego ZZOZ przejął dotychczasowy wicedyrektor ds. lecznictwa Krzysztof Harpula. Przed nowym kierownictwem i Zarządem Powiatu stoi tytaniczne zadanie wyciągnięcia placówki z finansowej zapaści, uporządkowania rozliczeń i odbudowy zaufania pacjentów – zaufania, które w ostatnich miesiącach zostało wystawione na ciężką próbę.
