W parafii w Malcu w gminie Kęty narasta napięcie po wydarzeniach, do których doszło podczas nabożeństwa w Wielki Piątek. Część mieszkańców zarzuca proboszczowi, ks. Marianowi Mazurkowi, niewłaściwe zachowanie wobec nastoletniej dziewczyny oraz publiczne jej upokorzenie. Sprawa ma trafić do kurii.
Według relacji jednej z mieszkanek, duchowny w trakcie kazania zszedł z ambony, podszedł do dziewczyny i polecił jej wstać oraz wyciągnąć ręce, po czym – jak opisuje autorka listu – miał je całować. Sytuacja miała miejsce publicznie, w obecności wiernych oraz osób oglądających transmisję nabożeństwa.
Na tym jednak nie zakończyła się cała sytuacja. Po powrocie na ambonę ksiądz miał skrytykować dziewczynę za sposób przyjmowania Komunii Świętej, wskazując na przyjmowanie jej na rękę. Zdaniem części wiernych takie zachowanie było nie tylko niestosowne, ale także naruszało godność uczestniczki nabożeństwa.
Nagranie kazania potwierdza, że duchowny odniósł się do swojego gestu, zapowiadając, że może on wywołać kontrowersje. Wyjaśniał, że jego działanie miało charakter symboliczny i stanowiło element przekazu dotyczącego – jego zdaniem – właściwej postawy wobec Eucharystii. W dalszej części homilii odniósł się do kwestii tradycyjnych form przyjmowania Komunii, wskazując na potrzebę ich zachowania.
Rozbieżność między intencją a odbiorem jest jednak wyraźna. Dla części wiernych przekroczona została granica prywatności oraz dobrych praktyk duszpasterskich. Wśród najczęściej powtarzających się zarzutów pojawiają się kwestie naruszenia przestrzeni osobistej nieletniej oraz publicznego wskazania konkretnej osoby w trakcie nabożeństwa.
Mieszkańcy zapowiadają, że sprawa zostanie zgłoszona do kurii, oczekując reakcji władz kościelnych. W ich ocenie sytuacja wymaga wyjaśnienia, a podobne zdarzenia nie powinny mieć miejsca w przestrzeni sakralnej.












