Przejdź do treści

KUBA I KRZYSZTOF NA ŁUKU KARPAT: DZIEŃ 3

Jakub Rajda i Krzysztof Tomiak kończą co zaczęli! Relacja z wędrówki na Łuku Karpat. Obecnie panowie są w Czechach. Przebiegli już 154 kilometry (1dzień- 47km 2dzień-47km 3dzień-60km). 

W niedzielę (30.04) wyruszyli z samego rana. Przez pierwsze kilometry pogoda nie sprzyjała, padał deszcz. Stopniowo zaczęło się wypogadzać dopiero po 10 przebytych kilometrach. Kontuzje nóg dawały się we znaki, ale panowie są w stałym kontakcie z fizjoterapeutą Pawłem Trzaską, który doradza im w razie dolegliwości bólowych.

Jak relacjonuje Jakub Rajda: “Połowa drogi już za nami. Dzisiaj przebiegliśmy kolejne 60 kilometrów. Po Południu pogoda nam sprzyjała, było pięknie i słonecznie. Widoki zapierały dech w piersiach. Szczególne wrażenie, zrobiły na nas Luhačovice- miasto uzdrowiskowe w na Morawach. Takie miejsca mają swój niepowtarzalny urok i klimat. Pod koniec dnia, mieliśmy po raz kolejny spory problem z noclegiem, ale na szczęście udało się znaleźć miejsce w Pension Rotop w małym miasteczku Bojkovice. Przygotowujemy się do kolejnego dnia wędrówki, odpoczywamy i regenerujemy.”

Przypomnijmy.

Panowie rozpoczęli wędrówkę w Ustroniu. W piątek (28.04) późnym wieczorem zatrzymali się w schronisku Dorotanka. Nie obyło się bez problemów. Na noc, mieli zatrzymać się w innym schronisku przy wsi Biały Krzyż, jednak okazało się, że jest ono nieczynne. Zmęczeni, musieli podróżować jeszcze przez 5 kilometrów.. Z Dorotanki wyruszyli z samego rana w sobotę (29.04) wszystko szło jak po przysłowiowym maśle przez 30 kilometrów. Piękne krajobrazy i specyficzny klimat szlaku dodawał skrzydeł. Do czasu… Kilka kilometrów później biegli już w deszczu. Z kilometra na kilometr było tylko gorzej. Głębokie koleiny wypełnione wodą i błotem przysporzyły sporych trudności dzielnym wędrowcom. Pojawiły się pierwsze otarcia oraz kontuzje. Jak relacjonuje Jakub Rajda-Końcówka to był dramat nie dało się iść a co dopiero biegać. Wykończeni przebyliśmy 47 kilometrów.

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu