Choroba okazała się zaawansowana i bardzo szybko odebrała Marcie siły. Z dnia na dzień trafiła do szpitala, gdzie rozpoczęła się trudna walka o życie i zdrowie. Przeszła ciężką operację, a za nią jest już osiem serii chemioterapii. Leczenie nadal trwa, a każdy kolejny etap wymaga ogromnej determinacji, wsparcia bliskich i środków finansowych.
Link do zbiórki -> https://pomagam.pl/a749fy
Marta walczy przede wszystkim dla swojego synka. Chłopiec ma zaledwie cztery lata, a już musi mierzyć się ze strachem, którego żadne dziecko nie powinno doświadczać. Boi się, że straci mamę. Dla Marty to najboleśniejszy wymiar choroby. Jak podkreśla, nie walczy tylko o siebie — walczy o to, by jej dziecko mogło dorastać z mamą u boku.
Dziś 35-latka nie jest w stanie pracować. Koszty leczenia, codziennych potrzeb, rachunków i kredytu stają się dla rodziny coraz większym obciążeniem. Sytuację dodatkowo pogorszyła decyzja o odrzuceniu wniosku o zasiłek rehabilitacyjny. Rodzina została z ciężarem, który zaczyna przekraczać jej możliwości.
Dlatego bliscy i sama Marta proszą o wsparcie. Liczy się każda wpłata, każde udostępnienie informacji o zbiórce i każdy gest solidarności. W tej walce nawet najmniejsza pomoc może mieć ogromne znaczenie — daje nadzieję, siłę i realną szansę na dalsze leczenie.
Marta wierzy, że dzięki ludziom o dobrych sercach będzie mogła kontynuować terapię i walczyć dalej. Jak mówi, jej największym marzeniem jest to, by synek znów mógł czuć się bezpiecznie i powiedzieć: „mam mamę” — bez strachu, że może ją stracić.
Link do zbiórki -> https://pomagam.pl/a749fy
