Zmarł Piotr Kuśmierz, kierownik sekcji elektrycznej w naszym szpitalu. Jak informują współpracownicy, zmagał się z poważną chorobą, która choć ciężka, zakończyła się szybko, odbierając go bliskim i kolegom.

Pracownicy placówki podkreślają, że Kuśmierz nie był jedynie fachowcem w swojej dziedzinie — był też osobą ciepłą i życzliwą. W wieloosobowym zespole potrafił zachować opanowanie i dobry ton, rzadko kiedy dając ponieść się emocjom.

Wspomnienia współpracowników

Był znany ze swojej komunikatywności i umiejętności łagodzenia napięć — często uśmiechem oraz empatią potrafił dodać otuchy innym. Współpracownicy wspominają jego szczere wsparcie, które pozostawało w pamięci na długo.


Poza obowiązkami zawodowymi angażował się także w integrację zespołu — organizował wspólne wydarzenia, pamiętał o małych gestach, jak wręczanie słodyczy przy okazji świąt czy składał życzenia z okazji imienin i urodzin. Dzięki niemu atmosfera w pracy była życzliwsza i bardziej przyjazna.

Jako kierownik odpowiedzialny za sieci elektryczne w szpitalu, pełnił funkcję w newralgicznym obszarze, gdzie awarie mogą mieć poważne konsekwencje. Zawsze stawiał się na wezwanie, nie zawiódł ani przełożonych, ani podległych mu pracowników.

Koledzy i przełożeni żegnają go jako wyjątkową osobę, której nie da się łatwo zastąpić w wieloosobowym zespole. Wyrazem pamięci pozostają słowa wdzięczności za jego zaangażowanie i życzliwość.

Żegnaj, Piotrze — pozostaniesz w pamięci współpracowników jako osoba oddana pracy i ludziom.