Jak przekazuje kobieta, mężczyzna w wieku około 45–55 lat, ubrany w niebiesko-żółtą kurtkę i z plecakiem, miał chodzić pomiędzy pojazdami i szarpać za klamki oraz sprawdzać bagażniki. Początkowo wyglądało to tak, jakby próbował otworzyć własny samochód. Po chwili jednak stało się jasne, że jego zachowanie dotyczy kilku różnych aut.
– „Gdy wysiadłam z samochodu, żeby zrobić mu zdjęcie, natychmiast podbiegł do swojego auta i szybko odjechał” – relacjonuje czytelniczka. Dodaje, że pojazd sprawcy był w kolorze szarym lub jasnobrązowym. Udało jej się zapamiętać jedynie fragment tablic rejestracyjnych – możliwe oznaczenia to DDA, DDY lub DDI.
Choć nie ma potwierdzenia, czy doszło do kradzieży, opisane zachowanie może wskazywać na próbę sprawdzania, czy pojazdy są zamknięte. Tego typu sytuacje nie należą do rzadkości – sprawcy często wykorzystują chwilę nieuwagi kierowców, pozostawione otwarte drzwi lub niezabezpieczone wartościowe przedmioty w środku.
W związku z tym warto przypomnieć o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Należy każdorazowo upewnić się, że samochód został zamknięty, nie pozostawiać w nim na widoku torebek, sprzętu elektronicznego czy dokumentów, a także reagować na podejrzane zachowania w najbliższym otoczeniu.
Zdjęcie: Google Street View
