Policja zakończyła wstępne czynności w sprawie porannego zdarzenia drogowego, do którego doszło 9 kwietnia na ulicy Wadowickiej w Wieprzu. Wypadek wyglądał poważnie, a nowe ustalenia rzucają więcej światła na jego przebieg i stan uczestników.
Przypomnijmy, że do zderzenia doszło około godziny 7:00. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, a oba pojazdy – ford i honda – zostały poważnie uszkodzone. Kierujący trafili do szpitala.
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Andrychowie, bezpośrednią przyczyną zdarzenia była utrata panowania nad pojazdem przez 30-letniego kierowcę forda. Mężczyzna, z nieustalonych jeszcze przyczyn, zjechał z toru jazdy i doprowadził do zderzenia z hondą, którą prowadził 57-letni mieszkaniec powiatu.
Badania wykazały, że obaj kierowcy byli trzeźwi.
Pojawiły się również nowe informacje dotyczące ich stanu zdrowia. 57-latek po przeprowadzeniu badań opuścił szpital w Wadowicach jeszcze tego samego dnia i wrócił do domu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Inaczej wygląda sytuacja młodszego z uczestników zdarzenia. 30-letni kierowca forda nadal przebywa w szpitalu. Szczegóły dotyczące jego obrażeń nie zostały ujawnione, jednak – jak informuje policja – jego stan wymaga dalszej obserwacji.
Pojazdy biorące udział w zdarzeniu zostały zabezpieczone i odholowane na parking strzeżony. Policjanci zapowiadają kontynuację czynności, które mają dokładnie wyjaśnić okoliczności wypadku, w tym przyczynę utraty kontroli nad samochodem.
