Przejdź do treści

„Obiecanki cacanki, a mieszkańcom Zagórnika tylko czekanie”

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej wiceburmistrz Aleksander Kasperek zapewniał, że przetargi na remont ulicy Rodzinnej w Andrychowie oraz ulicy Inwałdzkiej w Zagórniku zostaną ogłoszone „równocześnie, równolegle”.

Gdy radny Paweł Łysoń dopytywał o konkretny termin, odpowiedzi jednak zabrakło.

Dziś już wiemy dlaczego. Przetarg na ulicę Rodzinną został ogłoszony już 7 maja, a na ulicę Inwałdzką mieszkańcy Zagórnika nadal czekają.

Czy tak ma wyglądać równe traktowanie mieszkańców całej gminy?

Jak wynika z nieoficjalnych informacji z Urzędu Miejskiego, dokumentacja dotycząca ulicy Inwałdzkiej jest już gotowa. – „Na złość radnym ogłoszenie przetargu jest wstrzymywane” – mówi nasz informator.

Tym bardziej dziwi postawa wiceburmistrza Aleksandra Kasperka, który publicznie deklarował równoczesne działania. Jeszcze bardziej zaskakuje jednak milczenie radnej i sołtys Zagórnika Bożeny Drabczyk, która zamiast stanowczo upominać się o interes mieszkańców swojej miejscowości, bezkrytycznie wspiera działania burmistrz Beaty Smolec.

Mieszkańcy Zagórnika po raz kolejny słyszą piękne deklaracje. Problem w tym, że z deklaracjami dróg się nie buduje.

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="3600"]
Menu