Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej wiceburmistrz Aleksander Kasperek zapewniał, że przetargi na remont ulicy Rodzinnej w Andrychowie oraz ulicy Inwałdzkiej w Zagórniku zostaną ogłoszone „równocześnie, równolegle”.
Gdy radny Paweł Łysoń dopytywał o konkretny termin, odpowiedzi jednak zabrakło.
Dziś już wiemy dlaczego. Przetarg na ulicę Rodzinną został ogłoszony już 7 maja, a na ulicę Inwałdzką mieszkańcy Zagórnika nadal czekają.
Czy tak ma wyglądać równe traktowanie mieszkańców całej gminy?
Jak wynika z nieoficjalnych informacji z Urzędu Miejskiego, dokumentacja dotycząca ulicy Inwałdzkiej jest już gotowa. – „Na złość radnym ogłoszenie przetargu jest wstrzymywane” – mówi nasz informator.
Tym bardziej dziwi postawa wiceburmistrza Aleksandra Kasperka, który publicznie deklarował równoczesne działania. Jeszcze bardziej zaskakuje jednak milczenie radnej i sołtys Zagórnika Bożeny Drabczyk, która zamiast stanowczo upominać się o interes mieszkańców swojej miejscowości, bezkrytycznie wspiera działania burmistrz Beaty Smolec.
Mieszkańcy Zagórnika po raz kolejny słyszą piękne deklaracje. Problem w tym, że z deklaracjami dróg się nie buduje.
