W Kętach doszło do burzliwej dyskusji wokół obywatelskiego projektu uchwały przygotowanego przez Grupę Inicjatywną Solidarni Kęty. Mieszkańcy chcieli, aby Rada Miejska wyraziła sprzeciw wobec wybranych kierunków polityki Unii Europejskiej, w tym kwestii migracyjnych, porozumienia Mercosur, Zielonego Ładu oraz programu SAFE. Pod projektem zebrano 634 podpisy, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wymagane 300.
Mimo dużego poparcia części mieszkańców, analiza prawna wykazała uchybienia formalne. Jak wskazano podczas sesji, projekt nie został wniesiony przez właściwie powołany komitet inicjatywy uchwałodawczej i nie zawierał wszystkich wymaganych danych. Dodatkowo poruszane w nim kwestie nie należą do ustawowych zadań własnych gminy, co również budziło zastrzeżenia.
Pomimo tych uwag oraz negatywnej opinii Komisji Spraw Społecznych, projekt trafił pod głosowanie. Stało się tak po wniosku formalnym Klubu Radnych PiS, który został jednogłośnie przyjęty przez obecnych radnych.
Głosowanie poprzedziła długa dyskusja. Przedstawiciele grupy Solidarni Kęty argumentowali, że ich projekt jest wyrazem sprzeciwu lokalnej społeczności wobec decyzji podejmowanych na szczeblu europejskim i krajowym. Wskazywali m.in. na obawy dotyczące migracji, wpływu umowy Mercosur na rolnictwo, kosztów Zielonego Ładu oraz potencjalnych konsekwencji finansowych programu SAFE.
Radni wysłuchali stanowiska mieszkańców, jednak ostatecznie większość nie poparła projektu. Za przyjęciem uchwały zagłosowało 7 radnych, pozostali byli przeciw.
Wynik wywołał zdecydowaną reakcję inicjatorów. Przedstawiciele grupy zapowiedzieli dalsze działania, nie wykluczając kolejnych form nacisku obywatelskiego, w tym referendum. Sprawa pokazuje, że choć obywatelska inicjatywa uchwałodawcza jest narzędziem rzadko wykorzystywanym, może stać się punktem wyjścia do szerszej debaty politycznej na poziomie lokalnym.
