Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu prowadzą śledztwo w sprawie oszustwa, którego ofiarą padł 45-letni mieszkaniec miasta. Mężczyzna, przekonany przez rozmówców podszywających się pod pracownika banku i funkcjonariusza policji, przekazał przestępcom aż 200 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w piątek, 24 kwietnia 2026 roku. Jak wynika z ustaleń śledczych, wszystko zaczęło się od telefonu od rzekomego pracownika banku. Rozmówca poinformował 45-latka, że jego konto zostało zaatakowane przez hakerów, a zgromadzone na nim środki są poważnie zagrożone. Zapewnił jednocześnie, że sprawą zajmują się już służby.
Niedługo później z mężczyzną skontaktowała się kolejna osoba, tym razem podająca się za policjanta zajmującego się przestępczością gospodarczą. Fałszywy funkcjonariusz przekonywał, że sytuacja wymaga natychmiastowego działania, a najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie przekazanie pieniędzy „do dyspozycji policji”. 45-latek zastosował się do tych instrukcji i oddał gotówkę nieznanym osobom.
Policja nie ma wątpliwości – był to klasyczny przykład oszustwa „na pracownika banku” i „na policjanta”. Funkcjonariusze podkreślają, że w takich sytuacjach kluczowe jest zachowanie spokoju i ograniczone zaufanie wobec nieznanych rozmówców.
Służby przypominają, że żadna instytucja finansowa ani policja nigdy nie żądają przekazywania pieniędzy w celu ich „zabezpieczenia”. Każda informacja o rzekomym zagrożeniu środków na koncie powinna wzbudzić czujność. W przypadku podobnego telefonu należy natychmiast się rozłączyć, a następnie samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnej infolinii lub odwiedzając placówkę.
Policjanci apelują również o dzielenie się wiedzą na temat metod działania oszustów, zwłaszcza z osobami starszymi, które często stają się ich celem. W wielu przypadkach to właśnie szybka reakcja i świadomość zagrożeń pozwalają uniknąć poważnych strat finansowych.
Śledztwo w sprawie trwa, a funkcjonariusze pracują nad ustaleniem tożsamości sprawców i ich zatrzymaniem.
