Mężczyzna znalazł w sieci ofertę inwestycyjną, która miała wykorzystywać rzekomo sztuczną inteligencję. Reklamy przedstawiały szybki i prosty sposób na pomnożenie kapitału, a przekaz wzmacniały filmy z osobami podającymi się za zadowolonych inwestorów, opowiadającymi o wysokich zyskach.
Bez doświadczenia w inwestowaniu zdecydował się zaufać platformie. Po założeniu konta przypisano mu „indywidualnego analityka”, który instruował go, jakie wpłaty wykonywać i jakie decyzje podejmować. Na koncie widniały rzekome zyski — saldo rosło, dlatego regularnie zwiększał wkłady, nierzadko przelewając jednorazowo kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pieniądze przekazywał na różne sposoby: wpłatomaty, a nawet osobiście osobom podającym się za kurierów firmy.
Jak działają oszuści?
Schemat zmienił się, gdy na rachunku pojawiły się „problemy techniczne”. Pokrzywdzony otrzymywał informacje o błędach systemowych, a widoczne wcześniej saldo zaczęło gwałtownie spadać. Żądano kolejnych „opłat” i „kar inwestycyjnych”, które rzekomo miały odblokować środki. W końcu dostęp do konta został zablokowany, a kontakt z doradcami ustał — dopiero wtedy mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
Na co zwracać uwagę?
Policja zauważa, że oszustwa tego typu pojawiają się coraz częściej — niemal codziennie do Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach zgłaszają się osoby, które straciły oszczędności całego życia. Przestępcy korzystają z profesjonalnie przygotowanych stron, reklam w mediach społecznościowych i zmanipulowanych materiałów wideo, często powołując się na nowoczesne technologie, takie jak AI czy automatyczne systemy inwestycyjne. Ich celem jest szybkie zyskanie zaufania i przekonanie ofiary, że trafiła na wyjątkową okazję.
- obietnice wysokich zysków bez ryzyka,
- wywieranie presji czasu i namawianie do szybkich decyzji,
- kontakt z „doradcą”, który nakłania do kolejnych wpłat,
- problemy z wypłatą środków mimo widocznych „zysków”,
- nietypowe formy przekazywania gotówki (wpłatomaty, kurierzy, pośrednicy).
Policjanci apelują o rozwagę i ograniczone zaufanie wobec ofert inwestycyjnych znalezionych w internecie. Szybkie i łatwe zyski to najczęściej przynęta — jedynymi beneficjentami są oszuści wykorzystujący naiwność i brak doświadczenia ofiar.
