Przejdź do treści

Palczowice. Lądowanie LPR. Nieoficjalnie: 3-letnie dziecko miało zjeść chlor

W Palczowicach (gmina Zator) w sobotę, 29 sierpnia, interweniują służby ratunkowe. Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego oraz straż pożarną. Zadysponowany został również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował w miejscowości.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, powodem pilnej interwencji ma być zdarzenie z udziałem 3-letniego dziecka, które miało spożyć substancję zawierającą chlor. Na ten moment nie ma oficjalnych informacji dotyczących dokładnych okoliczności zdarzenia ani stanu zdrowia dziecka.

Na miejscu prowadzone są działania ratowników. Obecność śmigłowca LPR wskazuje na konieczność zapewnienia szybkiej specjalistycznej pomocy i ewentualnego transportu do odpowiedniej placówki medycznej.

Co dzieje się po połknięciu?

Preparat może uszkodzić jamę ustną, gardło, przełyk i żołądek. Możliwe są pieczenie i ból w ustach lub gardle, ślinotok, problemy z przełykaniem, wymioty oraz ból brzucha. Przy bardziej skoncentrowanych środkach istnieje ryzyko chemicznych oparzeń przewodu pokarmowego. Szczególnie niebezpieczne mogą być skoncentrowane preparaty przeznaczone np. do basenów.

Jeżeli podczas zdarzenia powstanie gazowy chlor i zostanie wdychany, mechanizm jest inny. Chlor reaguje z wilgocią znajdującą się w oczach i drogach oddechowych, tworząc silnie drażniące związki. Pojawia się kaszel, pieczenie oczu i gardła, duszność czy świsty. Przy dużym narażeniu może dojść do obrzęku dróg oddechowych, a nawet niekardiogennego obrzęku płuc, czyli gromadzenia się płynu w płucach. Objawy oddechowe mogą się również nasilać po pewnym czasie.

Szczególnie u małego dziecka

W przypadku 3-letniego dziecka nawet niewielka ilość skoncentrowanego środka może być powodem do pilnej konsultacji medycznej. Nie należy wywoływać wymiotów ani próbować „neutralizować” chloru octem, kwaskiem cytrynowym czy innymi środkami – niektóre reakcje chemiczne mogą dodatkowo uwalniać toksyczny gaz. Nie powinno się też samodzielnie podawać czegokolwiek do picia bez zaleceń ratownika lub toksykologa. Można wypłukać usta, a opakowanie preparatu zachować dla medyków.

Do sprawy wrócimy, gdy pojawią się oficjalne informacje dotyczące przebiegu zdarzenia.

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu