Jedna z najbardziej niebezpiecznych interwencji miała miejsce w październiku 2025 roku w miejscowości Włosienica. Policjanci z komisariatu w Zatorze – asp. szt. Bogdan Rokowski oraz sierż. Rafał Buczuliński – wracając nocą do jednostki zauważyli kłęby dymu wydobywające się z jednorodzinnego domu. Bez chwili zwłoki ruszyli na miejsce i rozpoczęli akcję ratunkową. Z płonącego budynku wyprowadzili 68-letnią kobietę, która poinformowała ich, że w środku znajduje się jej niepełnosprawny mąż. Funkcjonariusze ponownie weszli do silnie zadymionego wnętrza i odnaleźli mężczyznę, pomagając mu wydostać się na zewnątrz.
Do równie groźnej sytuacji doszło w Libiążu. Dzielnicowi – mł. asp. Maciej Klaczak i mł. asp. Kamil Deszcz – zostali skierowani do mieszkania, z którego wydobywał się gęsty, czarny dym. Po siłowym otwarciu drzwi weszli do środka, gdzie odnaleźli dwie zdezorientowane osoby i natychmiast pomogli im opuścić lokal. Podczas sprawdzania mieszkania natrafili jeszcze na mężczyznę z poważnymi problemami oddechowymi. Wynieśli go na zewnątrz i do czasu przyjazdu ratowników udzielali pomocy wszystkim poszkodowanym.
Podobny scenariusz rozegrał się w Krakowie, w rejonie Parku Krakowskiego. Policjanci – sierż. Edyta Kęskowicz oraz sierż. Dawid Cholewa – jako pierwsi dotarli na miejsce pożaru w jednym z budynków. W warunkach gęstego zadymienia weszli do środka i wynieśli kobietę z niepełnosprawnością ruchową. Następnie pomogli ewakuować kolejne osoby, a także uratowali psa pozostawionego w zadymionym mieszkaniu.
Z kolei w powiecie dąbrowskim policjanci zostali zaalarmowani przez mieszkankę o dymie wydobywającym się z jednego z domów. Na miejscu potwierdzili pożar i natychmiast przystąpili do działania. Pomogli wydostać się z budynku 75-letniej kobiecie oraz jej zięciowi, zapobiegając tragedii jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.
Wszystkie te interwencje łączy jedno – brak wahania i gotowość do wejścia w strefę bezpośredniego zagrożenia. Właśnie za takie działania, często podejmowane poza służbą lub w ekstremalnych warunkach, policjanci zostali uhonorowani medalami im. podkomisarza Andrzeja Struja.
Choć uroczystość wręczenia odznaczeń odbyła się w Warszawie, to historie stojące za wyróżnieniami rozgrywały się w konkretnych miejscach i momentach, gdzie decydowały sekundy. W wielu przypadkach to właśnie szybka reakcja funkcjonariuszy przesądziła o ocaleniu życia.
















