Niebezpieczna jazda w Stryszowie mogła zakończyć się tragedią. W sobotę (16 maja) policjant z Komisariatu Policji V w Krakowie, wracając po służbie do domu, zauważył seata poruszającego się w sposób wskazujący, że kierowca może być nietrzeźwy.
Samochód jechał niepewnie, a manewry wykonywane przez kierującego wzbudziły podejrzenia funkcjonariusza. Policjant nie zignorował sytuacji. Gdy pojazd się zatrzymał, podbiegł do auta, wyjął kluczyki ze stacyjki i uniemożliwił dalszą jazdę. Następnie wezwał na miejsce patrol.
Do Stryszowa skierowano funkcjonariuszy z komisariatu w Kalwarii Zebrzydowskiej. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjanta po służbie. Za kierownicą siedział 73-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który miał 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Mundurowi zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Teraz 73-latek będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci podkreślają, że szybka reakcja funkcjonariusza pozwoliła w porę przerwać jazdę kierowcy, który stwarzał zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu. To kolejny przykład sytuacji, w której czujność jednej osoby mogła zapobiec poważnemu wypadkowi.
