Ponad osiem godzin trwała ostatnia sesja Rady Miejskiej w Andrychowie. Choć obrady były wielokrotnie przerywane, radni podjęli szereg istotnych decyzji, które pokazują ich zaangażowanie w sprawy mieszkańców oraz konsekwencję w działaniu.
Na szczególne podkreślenie zasługuje jednogłośne stanowisko Rady w sprawie pacjentów ośrodka zdrowia w Targanicach. Radni zdecydowanie stanęli po stronie mieszkańców, wzywając burmistrz Beatę Smolec do niezwłocznego podjęcia działań w celu przywrócenia opieki zdrowotnej dla dorosłych pacjentów. To wyraźny sygnał, że kwestie bezpieczeństwa zdrowotnego lokalnej społeczności są dla Rady Miejskiej priorytetem.
Rada wykazała się również odpowiedzialnością finansową. W związku z brakiem odpowiedzi ze strony inspektora nadzoru budowlanego dotyczącej przedłużenia terminu wyburzenia hali, radni nie zgodzili się na przeznaczenie środków na ten cel. Decyzja ta pokazuje, że gospodarowanie publicznymi pieniędzmi odbywa się z należytą ostrożnością i rozwagą.
Podczas sesji nie zabrakło także emocji. Po raz kolejny doszło do napiętej wymiany zdań pomiędzy wiceburmistrzem Kasperkiem a radną Alicją Studniarz, która zadawała pytania dotyczące działalności ZGK. Wiceburmistrz odniósł się do jej wypowiedzi słowami: „muszę stanąć w obronie co do radnej Studniarz, której się nic nie podoba…”. To kolejna sytuacja ta zwraca uwagę na potrzebę utrzymania rzeczowego dialogu i wzajemnego szacunku w debacie publicznej.
Jednym z kluczowych punktów obrad była kwestia środków przeznaczonych na budowę drogi Inwałdzkiej w Zagórniku. Rada Miejska nie wyraziła zgody na ich przesunięcie, mimo że taka propozycja znalazła się w projekcie zmian budżetowych przedstawionym przez burmistrz.
Decyzja ta spotkała się z zaskoczeniem w kontekście stanowiska sołtys Zagórnika, Bożeny Drabczyk, która poparła przesunięcie środków.
W trakcie dyskusji radny Roman Babski w obrazowy sposób podkreślił potrzebę konkretnych deklaracji, wskazując, że „na świat przedstawiony składają się bohaterowie, czas akcji i miejsce akcji”, apelując tym samym o jasne określenie terminu ogłoszenia przetargu na inwestycję. Burmistrz Beata Smolec nie zadeklarowała jednak konkretnej daty. Wobec braku jednoznacznych zobowiązań Rada postanowiła nie odbierać środków przeznaczonych dla mieszkańców Zagórnika.
Na zakończenie radny Babski zwrócił uwagę na niejednoznaczną sytuację, w której – jak zauważył – burmistrz miała zmienić swoje stanowisko pod wpływem decyzji wiceburmistrza.
Kiedyś radny babski pytał „czy leci z nami pilot?” to pytanie o częstą nieobecność Beaty Smolec teraz sytuację teraz zauważył że nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc to obrazuje sytuację w której najważniejsze decyzje w gminie Andrychów podejmuje wiceburmistrz Aleksander Kasperek a nie Beata Smolec.
Długa i momentami burzliwa sesja pokazała jednak przede wszystkim, że Rada Miejska w Andrychowie aktywnie stoi na straży interesów mieszkańców, podejmując decyzje w sposób przemyślany i odpowiedzialny.
