Chodzi o lokal gastronomiczny Arash Kebab, który w ostatnich tygodniach dwukrotnie padł ofiarą ataku. Do ostatniego pożaru doszło w sobotę, 9 maja, przed godziną 3:00 nad ranem. Ogień bardzo szybko objął cały budynek przy ulicy Włókniarzy. Na miejsce skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Andrychowie oraz druhów z OSP Andrychów, OSP Roczyny i OSP Inwałd. Akcja gaśnicza trwała długo, jednak zniszczenia okazały się ogromne. Lokal został doszczętnie zniszczony.
To nie był pierwszy taki incydent. W nocy z 24 na 25 kwietnia ten sam punkt gastronomiczny również został zaatakowany. Z relacji przekazanych redakcji wynikało wtedy, że nieznani sprawcy najpierw uszkodzili witrynę, rzucając w nią kamieniami, a następnie podpalili lokal. Po tamtym zdarzeniu właściciel wyremontował punkt i zaledwie kilka dni temu wznowił działalność. Niedługo później doszło do kolejnego pożaru.
Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu Policji w Andrychowie, wspierani przez funkcjonariuszy kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak informowano, śledczy analizowali nagrania z monitoringu oraz zebrany materiał dowodowy. W wyniku działań zatrzymano dwie osoby podejrzewane o związek z podpaleniem. Pierwszy z zatrzymanych to 20-latek ujęty na terenie powiatu oświęcimskiego. Drugi to 16-letni chłopiec zatrzymany nad ranem na terenie powiatu legionowskiego.
Według policyjnych ustaleń sprawcy ostatniego podpalenia mieli oblać budynek łatwopalną substancją, a następnie podłożyć ogień. Podczas przeszukań miejsc zamieszkania zatrzymanych zabezpieczono przedmioty o charakterze nazistowskim, w tym odzież, zapiski i emblematy, a także niebezpieczne narzędzia, m.in. noże i scyzoryki. Policja przekazywała również, że obaj zatrzymani należą do subkultury skinheadów.
Śledczy sprawdzają, czy zatrzymani mają związek także z wcześniejszym, kwietniowym atakiem na ten sam lokal. 20-latek ma zostać doprowadzony do prokuratury, natomiast sprawą 16-latka, ze względu na jego wiek, zajmie się sąd dla nieletnich. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy.
Lokal prowadzony był przez mieszkańca Andrychowa pochodzącego z Bangladeszu, który od lat mieszka w Polsce i prowadzi działalność gospodarczą. Dla wielu mieszkańców sprawa ma wymiar nie tylko kryminalny, ale również społeczny. Organizatorzy zbiórki na odbudowę lokalu wskazują, że wszystko może mieć związek z uprzedzeniami i nienawiścią na tle rasowym. Ostateczne ustalenia w tym zakresie należą jednak do organów ścigania.
Po pożarze ruszyła zbiórka na odbudowę zniszczonego lokalu. Zebrane środki mają zostać przeznaczone m.in. na zabezpieczenie budynku, częściowy remont, przywrócenie możliwości prowadzenia działalności, monitoring oraz dodatkowe zabezpieczenia. Część funduszy ma także pomóc w ufundowaniu nagrody za informacje, które mogą przyczynić się do pełnego wyjaśnienia sprawy.
Link do zbiórki na odbudowę lokalu: https://pomagam.pl/kh7crr
