Przejdź do treści

„Prawo do życia, nie do zapier***ania”. Mocny protest po tragedii na Zabłociu

„Prawo do życia, nie do zapier***ania” – to jedno z najmocniejszych haseł, które pojawiły się podczas protestu mieszkańców krakowskiego Zabłocia. We wtorek, 25 sierpnia, w rejonie ulic Solnej i Zabłocie odbyła się „Godzina ciszy na Solnej”. Spotkanie było reakcją na tragiczny wypadek, w którym zginęło młode małżeństwo, a ich ośmiomiesięczne dziecko zostało ciężko ranne.

Mieszkańcy przyszli ze zniczami i transparentami. Najpierw uczcili pamięć ofiar, później w symboliczny sposób pokazali, jak ich zdaniem można wymusić na kierowcach zdjęcie nogi z gazu.

Na skrzyżowaniu uczestnicy ustawili się tak, by utworzyć prowizoryczne „rondo z ludzi”. Miało ono zwrócić uwagę na możliwość zmiany organizacji ruchu w miejscu, które zdaniem mieszkańców od dawna wymaga poprawy bezpieczeństwa. Niedaleko dzieci namalowały kredą symboliczne przejście dla pieszych.

Na przyniesionych planszach można było przeczytać również: „Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby coś się zmieniło”, „Chcemy zmian – chodzi o życie”, „Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi” czy „Dość bierności państwa”. Uczestnicy zwracali uwagę, że problem szybkiej jazdy na Zabłociu nie pojawił się dopiero po ostatniej tragedii.

Do śmiertelnego wypadku doszło kilka dni wcześniej. Samochód wypadł z jezdni i wjechał na chodnik. Zginęło 32-letnie małżeństwo, natomiast ich ośmiomiesięczne dziecko zostało ciężko ranne.

Mieszkańcy podkreślają, że nie oczekują zmian wyłącznie w miejscu tragedii. Ich zdaniem konieczne jest przeanalizowanie organizacji ruchu w większej części Zabłocia, gdzie rozwój zabudowy i rosnący ruch samochodowy powodują coraz więcej problemów.

– Zabłocie stało się torem wyścigowym dla samochodów. Problem jest szerszy, a nie tylko jedna jezdnia – mówił jeden z mieszkańców ulicy Przemysłowej.

Po tragedii władze Krakowa zapowiedziały pierwsze działania. Stanisław Kracik, pełniący obowiązki prezydenta miasta, poinformował o planowanym montażu progu zwalniającego. Pod uwagę brane mają być również dodatkowe oznakowanie oraz elementy zawężające jezdnię.

Przeprowadzona po wypadku wizja lokalna nie wykazała nieprawidłowości w oznakowaniu. Mimo tego miasto zapowiada rozwiązania prewencyjne. Planowany jest również remont nawierzchni ulicy, na której doszło do tragedii.

Wtorkowe spotkanie pokazało jednak, że mieszkańcy oczekują czegoś więcej niż pojedynczego progu zwalniającego. Symboliczne rondo, przejście namalowane kredą i mocne hasła na transparentach były jasnym komunikatem: ich zdaniem na zmiany w organizacji ruchu nie powinno być potrzebne kolejne tragiczne zdarzenie.

Avatar autora: Dawid Kierczak

Dawid Kierczak

Rodowity andrychowianin, który od ponad dekady konsekwentnie zajmuje się dziennikarstwem lokalnym. W swojej pracy chętnie sięga po tematy niewygodne, zwracając uwagę na niespójności, nierówności i zaniedbania, które zbyt często umykają publicznej debacie. Jego publikacje cechuje krytyczne spojrzenie na funkcjonowanie systemu oraz wyczulenie na społeczne absurdy. Po godzinach oddaje się swojej pasji do historii, ze szczególnym uwzględnieniem lotnictwa okresu II wojny światowej. Równowagę między powagą tematów a codziennością odnajduje w świecie gier komputerowych.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
[esi wrzucinfo_modal cache="public" ttl="900"]
Menu