Trwa internetowa zbiórka na leczenie i rehabilitację Adama Herzyka, wieloletniego instruktora i egzaminatora szybowcowego, który 8 czerwca 2026 roku uległ ciężkiemu wypadkowi na lotnisku Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. W ciągu pierwszych godzin wsparcie przekazało już 361 osób, a na koncie zbiórki znalazło się ponad 45 tysięcy złotych.
Adam Herzyk od ponad 40 lat związany jest z lotnictwem. Swoją przygodę z szybownictwem rozpoczął w 1985 roku, a od 16 lat szkolił kolejne pokolenia pilotów jako instruktor i egzaminator. Dla wielu młodych adeptów lotnictwa był pierwszą osobą, która pokazała im świat z perspektywy kabiny szybowca i zaszczepiła pasję do latania.
Do tragedii doszło 8 czerwca 2026 roku podczas lotu egzaminacyjnego szybowcem SZD-50 Puchacz. W katastrofie zginęła młoda kursantka, a Adam Herzyk, pełniący funkcję egzaminatora, odniósł bardzo poważne obrażenia. Jak podkreślono w opisie zbiórki, całe zdarzenie rozegrało się w zaledwie osiem sekund.
Pierwsze dni po wypadku były walką o jego życie. Do tej pory przeszedł cztery skomplikowane operacje. Lekarze zdiagnozowali złamania obu nóg, ręki i żeber, uszkodzenia kręgów lędźwiowych, poważne stłuczenie obu płuc, niedowład lewej ręki oraz uraz głowy z piętnastoma krwiakami. Mimo że najtrudniejsze zabiegi są już za nim, nadal przebywa w szpitalu i pozostaje osobą leżącą.
Przed nim długie miesiące specjalistycznego leczenia, intensywnej rehabilitacji oraz wsparcia psychologicznego. Rodzina i bliscy mają nadzieję, że dzięki rehabilitacji odzyska możliwie największą sprawność i będzie mógł wrócić do samodzielnego funkcjonowania.
Jak podkreślają organizatorzy zbiórki, Adam przez całe życie był osobą niezwykle aktywną. W 2016 roku zdobył Koronę Maratonów Polski, a dziś tę samą determinację musi wykorzystać w walce o własne zdrowie. Oprócz konsekwencji fizycznych będzie musiał zmierzyć się także z traumą po tragedii, do której doszło podczas czerwcowego lotu.
Środki z prowadzonej zbiórki zostaną przeznaczone na leczenie, rehabilitację oraz pomoc psychologiczną. Organizatorzy dziękują wszystkim darczyńcom za okazane wsparcie i apelują o dalszą pomoc dla doświadczonego instruktora, przed którym wciąż bardzo długa droga do odzyskania sprawności.
