Do zatrzymania doszło 14 września. Pracownik ochrony jednego ze sklepów budowlanych zauważył mężczyznę, który miał ukraść mosiężną armaturę wartą ponad 1 tys. złotych. 46-latek został ujęty po przekroczeniu linii kas. Towar nie był uszkodzony i wrócił na sklepowe półki.
Na miejsce wezwano funkcjonariuszy Rewiru Dzielnicowych. W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że nie była to pierwsza kradzież, której miał dopuścić się zatrzymany.
Według ustaleń mundurowych mężczyzna wcześniej dwukrotnie okradał ten sam sklep. Jego łupem miały paść elektronarzędzia oraz mosiężna armatura o łącznej wartości około 4,5 tys. złotych. Policjanci powiązali go również z czterema kradzieżami w innym sklepie budowlanym na terenie Wadowic. Stamtąd również miała znikać mosiężna armatura, tym razem warta około 4 tys. złotych.
Łączna wartość mienia skradzionego przez 46-latka przekroczyła 9 tys. złotych. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.
15 września usłyszał siedem zarzutów zuchwałej kradzieży. Jak informuje policja, przyznał się do zarzucanych mu czynów. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura Rejonowa w Wadowicach zastosowała wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.
