Kolejny przykład skrajnej bezmyślności nad rzeką Sołą. W Bielanach (gmina Kęty) ktoś wyrzucił worki ze śmieciami tuż przy brzegu rzeki. Sprawa prawdopodobnie szybko znajdzie swój finał, ponieważ wśród odpadów znalazły się dokumenty i pamiątki pozwalające na identyfikację właściciela.

Na miejscu odnaleziono między innymi pamiątkę Pierwszej Komunii Świętej z nazwiskiem. To oznacza, że osoba odpowiedzialna za podrzucenie śmieci najpewniej sama zostawiła trop prowadzący prosto do siebie. Mieszkańcy nie kryją oburzenia i zwracają uwagę, że problem dzikich wysypisk nad Sołą wraca regularnie, mimo licznych apeli i akcji sprzątania.
Porzucone odpady nie tylko szpecą okolicę, ale stanowią również zagrożenie dla środowiska. Część śmieci mogła trafić bezpośrednio do rzeki podczas wyższego stanu wody lub silniejszego nurtu.
Mieszkańcy liczą, że sprawą zajmą się odpowiednie służby, a autor „wysypiska” poniesie konsekwencje. W dobie monitoringu, mediów społecznościowych i łatwej identyfikacji podobne działania coraz częściej kończą się mandatem lub sprawą w sądzie.
