Wraz z nadejściem wiosny wielu mieszkańców rozpoczyna porządki w ogrodach i na działkach. To właśnie w tym okresie straż pożarna odnotowuje jednak największą liczbę pożarów traw. Służby po raz kolejny przypominają, że wypalanie suchych roślin jest nie tylko niebezpieczne, ale także niezgodne z prawem.

O zagrożeniach związanych z tym zjawiskiem przypomniano podczas briefingu prasowego z udziałem przedstawicieli administracji i służb. W spotkaniu uczestniczyli m.in. wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, zastępca małopolskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie bryg. Marcin Głogowski, dyrektor Instytutu Zootechniki – Państwowego Instytutu Badawczego dr inż. Tomasz Jacek oraz przedstawiciel Nadleśnictwa Miechów Mateusz Albrycht.

Jak podkreślają strażacy, ogień w suchych warunkach potrafi rozprzestrzeniać się bardzo szybko, niszcząc wszystko na swojej drodze. Od początku 2026 roku strażacy w Małopolsce interweniowali już ponad 500 razy w związku z pożarami traw. W jednym z takich zdarzeń jedna osoba została ranna.


Statystyki z ubiegłego roku pokazują skalę problemu. W 2025 roku w Małopolsce strażacy wyjeżdżali do pożarów traw ponad 3,2 tysiąca razy. W wyniku tych zdarzeń rannych zostało 12 osób, a jedna osoba poniosła śmierć. W całej Polsce w tym samym czasie odnotowano blisko 35,1 tysiąca takich interwencji. Rannych zostało 86 osób, w tym troje dzieci, a siedem osób zginęło.

Służby przypominają, że wypalanie traw jest szczególnie groźne dla przyrody. Ogień niszczy siedliska wielu gatunków zwierząt oraz miejsca lęgowe ptaków. Wiele zwierząt ginie w płomieniach lub traci orientację w czasie ucieczki. Wbrew obiegowym opiniom wypalanie nie użyźnia gleby – wręcz przeciwnie, prowadzi do jej wyjałowienia i niszczenia naturalnych ekosystemów.

Pożary mogą być również zagrożeniem dla ludzi i zabudowań. W sprzyjających warunkach ogień może rozprzestrzeniać się z prędkością nawet 20 kilometrów na godzinę, co oznacza, że w krótkim czasie może dotrzeć do domów, gospodarstw czy terenów leśnych.

W Polsce wypalanie traw jest zabronione i grożą za nie poważne konsekwencje. Pod koniec 2025 roku wprowadzono zaostrzone przepisy dotyczące rozniecania ognia i stwarzania zagrożenia pożarowego. Maksymalna grzywna wzrosła z 5 do 30 tysięcy złotych. Mandat karny może wynieść do 5 tysięcy złotych, a w przypadku kilku wykroczeń jednocześnie nawet 6 tysięcy złotych. W niektórych sytuacjach możliwe jest również zastosowanie kary ograniczenia wolności.

Strażacy apelują do mieszkańców o rozwagę i przypominają, że każdy pożar trawy to realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt oraz środowiska.

fot. MUW