W nocy z 3 na 4 czerwca 2026 roku w rejonie Kasiny Wielkiej doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Prywatny śmigłowiec Robinson R44 Raven II o znakach rejestracyjnych SP-MMO rozbił się w trudnym, górzystym terenie. W katastrofie zginął 30-letni pilot, który był jedyną osobą na pokładzie maszyny.
Przebieg lotu i dramatyczne załamanie pogody
Śmigłowiec wykonywał lot na trasie z Węgier do Polski. Celem podróży miało być lądowisko w Zatorze. Około godziny 1:30–2:00 w nocy kontakt radiowy z pilotem nagle się urwał.
Z ustaleń wynika, że tuż przed utratą łączności pilot zgłaszał wieży kontrolnej skrajnie trudne warunki atmosferyczne. Nad Małopolską zalegała wówczas gęsta mgła, która drastycznie ograniczała widzialność i uniemożliwiała bezpieczną nawigację w terenie górskim.
Wielka akcja poszukiwawcza w trudnym terenie
Natychmiast po utracie sygnału uruchomiono procedury ratownicze. W rejon góry Lubogoszcz i Kasiny Wielkiej skierowano potężne siły ratunkowe. W akcji wzięło udział ponad 100 osób, w tym:
- Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna,
- Policja,
- Ratownicy GOPR,
- Specjalistyczne grupy poszukiwawczo-ratownicze.
Działania były ogromnym wyzwaniem logistycznym. Poszukiwania prowadzono w gęsto zalesionym, stromym i nocy pełnej mgły terenie. Aby dotrzeć do trudnodostępnych miejsc, ratownicy wykorzystali quady, terenowe pojazdy UTV oraz drony wyposażone w zaawansowane systemy optyczne.
Tragiczny finał poszukiwań
Wrak rozbitego Robinsona R44 zlokalizowano w czwartek rano na zboczu góry Lubogoszcz. Służby ratunkowe, które dotarły na miejsce katastrofy, odnalazły ciało 30-letniego pilota. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Na pokładzie nie znajdowali się żadni pasażerowie.
Stanowisko służb: Miejsce katastrofy zostało natychmiast zabezpieczone przez funkcjonariuszy policji oraz strażaków, aby uniemożliwić dostęp osobom postronnym i chronić ślady niezbędne do wykonania dalszych ekspertyz.
Śledztwo w toku
Dokładne przyczyny i szczegółowy przebieg tego tragicznego zdarzenia są obecnie przedmiotem intensywnego śledztwa. Na miejscu pracują prokuratorzy oraz członkowie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), którzy zbadają m.in. stan techniczny maszyny, parametry lotu oraz wpływ nagłego załamania pogody na decyzje pilota.
Źródło informacji: Państwowa Straż Pożarna, Policja Małopolska, Polsat News.
