37-latek był gościem hotelowym w obiekcie, w którym w tym samym czasie odbywało się przyjęcie weselne. Nie należał do grona zaproszonych na uroczystość. W pewnym momencie doszło do konfliktu pomiędzy nim a częścią uczestników wesela, a następnie do bójki.
Na miejsce wezwana została policja. Według dotychczasowych informacji funkcjonariusze zastali mężczyznę w stanie silnego pobudzenia. Podczas interwencji zastosowano wobec niego środki przymusu bezpośredniego. W trakcie czynności 37-latek stracił funkcje życiowe (w sumie aż kilkukrotnie). Policjanci rozpoczęli reanimację. Po przywróceniu czynności życiowych mężczyzna został przewieziony do szpitala w Wadowicach. Kilka godzin później zmarł.
Osiem osób usłyszało zarzuty
W związku ze sprawą początkowo zatrzymano siedmiu mężczyzn w wieku od 29 do 44 lat. Sześciu z nich przedstawiono zarzuty udziału w pobiciu. Według ustaleń śledczych mieli oni kopać pokrzywdzonego po głowie i innych częściach ciała, narażając go na niebezpieczeństwo odniesienia obrażeń. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych czynów. Prokuratura zastosowała wobec nich poręczenia majątkowe w wysokości 15 tysięcy złotych.
W toku dalszego postępowania śledczy ustalili udział kolejnych dwóch mężczyzn. Tym samym liczba osób, którym przedstawiono zarzuty, wzrosła do ośmiu.
Wśród podejrzanych znalazł się również funkcjonariusz policji z 19-letnim stażem, który uczestniczył w weselu prywatnie. Małopolska Policja poinformowała o decyzji dotyczącej wydalenia go ze służby.
Wstępne wyniki sekcji zwłok
Jednym z najważniejszych elementów postępowania są wyniki sekcji zwłok. Ze wstępnych ustaleń biegłych wynika, że obrażenia powstałe podczas pobicia nie były bezpośrednią przyczyną śmierci 37-latka.
Nie oznacza to jednak zakończenia badań. Prokuratura oczekuje na pełną opinię Zakładu Medycyny Sądowej, która ma uwzględniać między innymi szczegółowe badania tkanek oraz wyniki badań toksykologicznych.
Śledczy analizują również przebieg policyjnej interwencji, w tym sposób i zasadność zastosowanych wobec mężczyzny środków. Dopiero komplet opinii biegłych i pozostałego materiału dowodowego ma pozwolić na jednoznaczne ustalenie przyczyny śmierci oraz pełnego przebiegu wydarzeń z nocy z 15 na 16 sierpnia.
