Wulgarne napisy, które w ostatnich dniach pojawiły się na elewacjach kilku budynków w Kętach, nie utrzymały się długo. Zostały sprawnie usunięte, co znalazło odzwierciedlenie w komentarzu wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara, byłego burmistrza miasta. W swoim wpisie w mediach społecznościowych odniósł się on do sytuacji, podkreślając, że z niepokojem obserwował to, co działo się na dobrze mu znanym, lokalnym gruncie.


Jak zaznaczył, widok wulgarnych haseł na ścianach budynków był nie do zaakceptowania, jednak szybka reakcja i ich usunięcie przyniosły wyraźną ulgę. Zdaniem wojewody to dowód na to, że w Kętach nie ma przyzwolenia na niszczenie przestrzeni publicznej ani na zachowania, które uderzają w estetykę miasta i poczucie wspólnej odpowiedzialności za jego wygląd.

We wpisie nie zabrakło również bezpośredniego, ironicznego zwrotu do sprawcy lub sprawców zniszczeń. Krzysztof Klęczar podkreślił, że w Kętach „nie było, nie ma i nie będzie zgody na chamstwo i wandalizm”, a cała „twórczość” wandala przeszła już do historii. Ton wypowiedzi, choć stanowczy, jasno pokazuje, że takie incydenty spotykają się z jednoznaczną reakcją.