Z przyjemnością publikujemy list, który otrzymaliśmy od jednej z mam. Szczególne słowa uznania skierowano do Karoliny Koranowicz, położnej z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Dziękujemy mamie Jasia za poświęcony czas i podzielenie się swoją opinią.
Jesteśmy dla Was.
Opinia pacjentki
Mama Jasia przekazała, że 14 kwietnia położna Karolina towarzyszyła jej podczas porodu i okazała ogromne wsparcie. Poród był indukowany balonikiem, a w trakcie akcji porodowej pojawił się duży stres związany z utrzymującą się tachykardią płodu na zapisie KTG. Dzięki wiedzy, doświadczeniu i intuicji położnej udało się odpowiednio poprowadzić rodzącą — podpowiadała, jakie przyjmować pozycje, była obecna cały czas, zachowywała spokój i była niezwykle wspierająca, co pomogło ustabilizować tętno dziecka.
Rodząca przeszła poważny kryzys i wielokrotnie myślała o poddaniu się, lecz położna nie pozwoliła jej zrezygnować. Dzięki jej pomocy kobieta urodziła siłami natury, bez znieczulenia, zdrowego synka o masie 4120 g. Położna zadbała także o ochronę krocza i została po godzinach, żeby doprowadzić poród do końca.
Mama wyraziła wdzięczność na całe życie i jest przekonana, że dzięki zaangażowaniu położnej wszystko zakończyło się szczęśliwie. Dodatkowo położna odwiedziła ją następnego dnia, by zapytać, jak się czują. Rodząca życzy położnej, by dobro, które daje innym, wróciło do niej ze zdwojoną siłą.
Źródło: zeromski-szpital.pl
