W sobotę (23.05) w Wieprzu na ul. Wrzosowej interweniowała straż pożarna i policja w związku z pożarem trawy.
Prawdopodobnie doszło do tzw. „zaparzenia trawy”, czyli procesu gnilnego zachodzącego w świeżo skoszonej i pozostawionej w większej ilości trawie. Gdy mokra lub wilgotna trawa zostanie zebrana w pryzmę albo zalega grubą warstwą, wewnątrz zaczyna gwałtownie rosnąć temperatura. To efekt działania mikroorganizmów, które rozkładają materiał organiczny.

W praktyce oznacza to, że trawa „paruje”, nagrzewa się i zaczyna fermentować. Towarzyszy temu charakterystyczny intensywny zapach przypominający kiszonkę lub zgniliznę. W skrajnych przypadkach temperatura wewnątrz sterty może być na tyle wysoka, że dochodzi nawet do samozapłonu — szczególnie przy dużych ilościach suchej biomasy, siana czy skoszonej trawy pozostawionej bez przewiewu.
