Nieprzyjemna niespodzianka czeka w piątek, 14 sierpnia, na osoby korzystające z dworca autobusowego w Wadowicach. Mimo że formalnie jest to dzień roboczy, poczekalnia pozostaje zamknięta. Dla pasażerów oznacza to nie tylko brak dostępu do zamkniętej przestrzeni, ale przede wszystkim do znajdujących się w budynku toalet oraz informacji dla podróżnych.
Sytuacja dotyka m.in. turystów, pielgrzymów i mieszkańców oczekujących na swoje połączenia. Przy dobrej pogodzie zamknięcie samej poczekalni może nie być szczególnie uciążliwe, znacznie większym problemem jest jednak brak możliwości skorzystania z toalety. Szczególnie odczuwają to osoby starsze, rodziny z małymi dziećmi czy podróżni czekający na autobus przez dłuższy czas.
W piątek nie pracuje również Urząd Miejski w Wadowicach. Dzień wolny został wyznaczony w związku z przypadającym w sobotę, 15 sierpnia, świętem. Gmina Wadowice zarządza dworcem autobusowym, a wraz z zamknięciem budynku pasażerowie stracili dostęp do znajdującej się wewnątrz infrastruktury.
Osoby korzystające z dworca zwracają uwagę, że podobne problemy pojawiały się już wcześniej. Brak ogólnodostępnej toalety ma także swoje konsekwencje w otoczeniu obiektu – według relacji osób przebywających na miejscu zdarzają się sytuacje, w których podróżni załatwiają potrzeby fizjologiczne w pobliżu dworca.
Na terenie obiektu działa punkt gastronomiczny posiadający własną toaletę, jednak jest ona przeznaczona dla jego klientów. Trudno więc traktować ją jako zastępstwo dla sanitariatów, które na co dzień dostępne są w budynku dworca.
Zamknięcie poczekalni w dniu, w którym autobusy normalnie kursują, pokazuje problem przede wszystkim z perspektywy podróżnych. Sam brak miejsca do siedzenia pod dachem można jeszcze zaakceptować, ale brak toalety i dostępu do podstawowych informacji na jednym z głównych punktów komunikacyjnych miasta jest już znacznie bardziej odczuwalny.
