Nowe boisko wielofunkcyjne na osiedlu „Pod Skarpą” w Wadowicach miało służyć dzieciom, młodzieży i mieszkańcom jako bezpieczne miejsce do sportu oraz rekreacji. Obiekt, który kosztował ponad 700 tysięcy złotych, został oddany do użytku zaledwie kilka miesięcy temu. Teraz pojawiły się na nim pierwsze zniszczenia.
Jak poinformowali zarządcy terenu, ktoś wjechał na boisko elektryczną hulajnogą i uszkodził sztuczną nawierzchnię, najprawdopodobniej poprzez gwałtowną jazdę i „palenie gumy”. Ślady na boisku są widoczne, a ich usunięcie może oznaczać kolejne koszty dla miasta.
Sprawa budzi złość mieszkańców, bo obiekt powstał z publicznych pieniędzy. Miał być miejscem gry w piłkę, koszykówkę i aktywnego wypoczynku, a nie przestrzenią do ryzykownych popisów. Naprawa specjalistycznej nawierzchni nie jest tania i może pochłonąć środki, które mogłyby zostać przeznaczone na inne potrzeby – chodniki, oświetlenie czy kolejne elementy infrastruktury osiedlowej.
Burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński zaapelował do mieszkańców, by reagowali na podobne sytuacje. Jak podkreśla, niszczenie mienia publicznego nie jest niewinną zabawą, lecz działaniem, za które można ponieść konsekwencje finansowe, wykroczeniowe, a w poważniejszych przypadkach również karne.
Nowe boisko „Pod Skarpą” to inwestycja, która miała poprawić jakość życia mieszkańców i stworzyć młodym ludziom warunki do bezpiecznej aktywności. Jeśli jednak podobne zachowania będą się powtarzać, obiekt może wymagać napraw szybciej, niż ktokolwiek zakładał.
